16 sierpnia 2017

Jak wybrać idealny pierścionek zaręczynowy?

Z poradnika dla przyszłych narzeczonych.

Jeżeli sprawa zaręczyn jest uzgodniona i zabierasz swoją ukochaną do salonu jubilerskiego, żeby wybrała sobie pierścionek, to temat jest zakończony. Dziękuję za uwagę
Jeżeli jednak chcesz ją zaskoczyć i w romantycznych okolicznościach zadać to arcyważne pytanie i wtedy dopiero ujawnić swój gust w kategorii „biżuteria”, to czytaj uważnie:

1. Budżet – kiedyś usłyszałam, że na pierścionek zaręczynowy mężczyzna powinien wydać równowartość swojej miesięcznej pensji. Nie uważam, żeby to była dobra zasada – wydasz tyle, ile chcesz i możesz.

2. Fason – dopasuj się do jej stylu. Jeżeli w ogóle nie nosi biżuterii, to najbezpieczniejsze będą klasyczne, delikatne wzory, np. pojedynczy kamień w oprawie szatonowej, czyli osadzony centralnie, przytrzymany łapkami (krapami). Bardziej wymyślne wzory to szyna z kamieniami, kompozycja kilku kamieni, motyw serca, wstążki. Sugeruję wybór czegoś klasycznego, ponadczasowego – Twoja narzeczona, a potem żona, będzie go nosiła przez wiele lat. Niektóre pracownie wykonują pierścionki według projektu przygotowanego przez klienta.

3. Kolor – jeżeli ukochana preferuje srebro, to dobrym wyborem będzie pierścionek zaręczynowy z białego złota lub platyny, jeśli złoto – do wyboru jest złoto żółte i różowe. Zwróć uwagę, jaki dokładnie kolor przeważa w jej szkatułce, ewentualnie rozważ pierścionek z połączenia kilku kolorów złota.

4. Rodzaj kamienia – najpopularniejszy to oczywiście brylant, ale pięknie prezentuje się też rubin, szafir, topaz, szmaragd, ametyst.

5. Rozmiar – poznanie obwodu palca (serdeczny prawej ręki) wybranki nie jest prostą sprawą. Możesz „pożyczyć” jeden z jej pierścionków i zabrać do jubilera, możesz też potajemnie założyć na swój palec i zapamiętać, w którym miejscu się zatrzymał i potem zrobić to samo z próbnikami w salonie. Są też sposoby z nitką, suwmiarką, czy wciągnięciem w spisek przyjaciółki lub siostry przyszłej narzeczonej, która zdobędzie dla Ciebie tę wiedzę. Pamiętaj jednak, że nie ma idealnie pasującego rozmiaru – co akurat działa na Twoją korzyść. O różnych porach roku, a nawet dnia pierścionek (i potem obrączka) będzie raz dobry, a raz za ciasny, a czasami, szczególnie zimą może nawet spadać z palca. Jeśli jednak rozbieżności są zbyt duże, można rozmiar skorygować u jubilera.

Powodzenia!

Szczegóły wpisu:

Tagi

, ,

Data

16 sierpnia 2017

Autor

Agentka weselna